Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkole. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 listopada 2009

Przedszkolaki

Oto kilka zdjęć, które zrobiłem w zeszłym sezonie w przedszkolach.
Na każdy sezon przygotowuję zawsze nowe propozycje, dzięki temu dzieci, które chodzą do przedszkola od 3 do 6 roku życia nie mają co roku tych samych ujęć.
(Serdecznie pozdrawiam wszystkie Panie dyrektor, które utrzymują, ze nie chcą moich sesji. Twierdzą, że mają już od 10 lat tego samego fotografa i są zadowolone. To ładnie z ich strony.
Szkoda tylko, że rodzice nie mogą zobaczyć moich propozycji, a kupują ciągle te same "numery": dzieci na podkładanych tłach cyfrowych).
Czasami wynika jeszcze śmieszniejsza sytuacja.
- "Naprawdę ma Pan bardzo ładne zdjęcia i ciekawe pomysły, takie oryginalne. Czy daje Pan na koniec roku zamek i wodzireja?"
- No, nie. Nie daję.
- "No to szkoda, bo tamten fotograf to daje"
(To skoro daje, to w dalszym ciągu Pani Dyrektor ma zamek i wodzireja, a dzieci i rodzice te same zdjęcia. Może jestem złośliwy, ale uwierzcie mi widziałem, co robi konkurencja w przedszkolach. Masaaakra.)
Twoje dziecko na okładce czasopisma "Przedszkolak"
Format A4, jak prawdziwa okładka.





"Trojaczki"
Tu akurat rodzeństwo na pierwszej fotografii.
Generalnie zamysł jest taki, że jedno dziecko pozuje, choć rodzeństwo też fajnie wypadło.





To są zdjęcia w togach, które wykorzystuję do stworzenia tablo. Każde zdjęcie jest podpisane imieniem i nazwiskiem dziecka i umieszczone na jednej fotografii wraz ze wszystkimi dziećmi z grupy, dyrekcją i wychowawcami.





Jeśli ten post przeczytały jakieś mamy, mające dziecko w przedszkolu - bardzo proszę o komentarz.

czwartek, 5 marca 2009

Przedszkole

Zakończyłem wczoraj pracę nad obróbką zdjęć do przedszkola.

No tak...

Duża ilość dzieci cieszy podczas sesji ...mniej już cieszy obróbka wszystkich zdjęć na komputerze :-)


Dzięki temu, że stwarzam sobie dodatkową pracę przy fotografiach, mogę poszczycić się oryginalnością pomysłów i co za tym idzie zadowoleniem klientów.


Zdjęcia w przedszkolu robiłem przez 3 dni w godzinach popołudniowych. Wszystkie dzieci miały być przebrane za zwierzątka...Jeśli spiderman to pająk to jakie zwierzątka reprezentuje superman, królewna czy kowboj?




Fajną zabawą było znalezienie i dopasowanie odpowiedniej kreskówki dla przebranego dziecka. Pomijam fakt, że czasem nie do końca było wiadomo czy to kotek, czy tygrysek, czy to chłopczyk, czy dziewczynka.Prawdziwe schody zaczynały się w miejscu, gdy trzeba było zdecydować czy np pszczółka Maja to odpowiednia kreskówka w dzisiejszych czasach? Czy dziecko przebrane za tygrysa chce być tygryskiem z Kubusia Puchatka czy raczej dzikim drapieżcą?

Nic to, zdjecia poszły dzisiaj do druku.Teraz tylko segregacja, odpowiednie bystre oko by odnaleźć dziecko na zdjęciu grupowym w jednej z 8grup i umieścić fotografie w ładnych okładkach. Oddać do przedszkola i ... zobaczyć uśmiech na twarzach rodziców kupujących albumy :-)

Zdjęcia grupowe.

Oglądając zdjęcia grupowe, wykonywane przez tzw "konkurencję" w przedszkolach, dochodzę do następującego wniosku: Albo nie kupiłbym takiego zdjęcia albo ten rodzic, który je kupuje nie musi oglądać swojego dziecka na zdjęciu.

Już się tłumaczę...

Wykonując takie zdjęcia widzę, że np. z 18 osobowej grupy 3 latków tylko 7osób w miarę patrzy w obiektyw. Co oznacza, że "Jasiu, Zenek i Tomek" akurat są zajęci tym co się dzieje za oknem, a "Basia, Jola i Zuzia" oglądają w tym czasie sukienki, a "Jarosław i Lechosław" np dłubią sobie w nosie, gdy "Krzysiu" zasłania sobie buzię, bo lampa go oślepia, a pozostali akurat przymknęli oczy albo kolegi zasłonił ich rękami.

Dochodząc zatem do meritum sprawy: Ja osobiście wykonuję min 7 ujęć jednej grupie, za każdym razem starając się skupić uwagę dzieci na obiektywie, a potem zostaje tylko photoshop :-) Tak...przeklejam twarze lub całe postaci z 7 zdjęć na jedno, tak aby wszystkie 18 buzieczek patrzyło w obiektyw i rodzic kupujący moje zdjęcie grupowe był zadowolony, że może na nim zobaczyć swoje dziecko.

No to tyle o ostatnich zdjeciach.

PS.Wykształcenie pedagogiczne zdecydowanie pomaga przy pracy fotografa w przedszkolu :-)