Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mikołaj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mikołaj. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Mikołaj tylko dla grzecznych dzieci.




Mikołaj dotarł do nas już wczoraj :-) Chyba musieliśmy być bardo grzeczni.

W oczekiwaniu na świętego ...






Dzwonek do drzwi i od progu było słychać ho ho ho ...









Święty Mikołaj wypytał wszystkich o imiona, o wiek i inne niezbędne rzeczy do jego bazy danych oraz poprosił o piosenki i wierszyki w zamian za prezenty.












Małgosia była na etapie oglądania czerwonego pana z daleka. Obrała zdecydowanie bezpieczną odległość w ramionach misia i na rękach u taty :-) Ale prezenty się podobały.

















Spragniony Mikołaj poprosił o coś do picia. Liczył zapewne na coś mocniejszego, żeby się rozgrzać a tymczasem dostał wodę - jak zwierzęta :-)











A kolejny prezent dla kogo?

















Tradycyjne pozowane zdjęcia u Mikołaja na kolankach...



















Ola odprowadziła Mikołaja pod same drzwi. Chciała zobaczyć jego latające sanie z reniferami, ale Mikołaj zaparkował je za rogiem i nie było ich widać ;-)







Dziękujemy za prezenty :-)

środa, 20 stycznia 2010

Park Św. Mikołaja w krainie bajek.

W niedzielę 17 stycznia 2010r. zafundowaliśmy sobie wycieczkę do Parku Św. Mikołaja w Zatorze.
Wchodząc do parku poczułem się jak mały chłopczyk - co będzie widać na fotografiach :-)



Pojechaliśmy ze znajomymi i małą Olą.
Raz byłem babą Jagą ...




Czasem elfem przy chatce z piernika ...





W kolejnym domku znalazłem sypialnię 7 krasnali.





Choć była bardzo zimno, dzieci bawiły się dobrze.
















Znalazły się też atrakcje dla większych dzieci :-)













Bez komentarza.




A tu moje oko fotoreportera uchwyciło taką scenę:
- "a kuku... zobacz kochanie, mamusia jest królewną"
ach te dzisiejsze królewny :-)



Kilka zdjęć z postaciami, ni to z bajek, ni z życia.







W tym parku 2 razy w ciągu dnia są organizowane parady postaci bajkowych. (prawie jak Disneyland) haha








- "Ojej, ciociu ... a dlaczego w tym misiu widać pana?"



Niestety wykonanie zarówno postaci stojących na terenie parku, jak i przebrań dla "aktorów" pozostawia wiele do życzenia.








Znajdziecie tam kilka atrakcji w postaci zjeżdżalni, huśtawek i innych "zimowych" atrakcji.




Ja wybrałem sobie najciekawszy obiekt w parku i uwieczniłem go, a raczej ją na fotografii.
PS. Zapraszam królewno na sesję do mnie. (niestety nie zostawiłem jej wizytówki. Może znajdzie mój blog haha)



Mikołaj.
Główna atrakcja parku, mogę się posunąć do nazwania go tam numerem 1.
Wszystkie postacie poruszające się po parku, chętnie pozowały do zdjęć a Mikołaj?
Mikołaj jechał na samochodzie, tak wysoko, aby nie dało się z nim zrobić zdjęcia.
Później siedział w swoim domku, gdzie nie można było fotografować, tylko specjalny fotograf wykonywał zdjęcia.
Zdjęcie do kupienia w sklepiku.




Według mnie Patk pozostawia wiele do życzenia.

Dla dzieci to pewnie jakaś atrakcja, więc warto raz w zyciu skoczyć tam i wydać trochę kasy.

Obok jest DINOZATORLAND , w którym byliśmy latem ubiegłego roku. Może nie szokuje efektami specjalnymi 21 wieku, ale jest o niebo lepszy niż ta szopka Mikołaja. Dino polecam, ale działa od wiosny do jesieni.

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Święty Mikołaj

Jak co roku 6 grudnia przychodzi święty Mikołaj.
Przychodzi tylko do grzecznych dzieci.
Więc jeśli dotarł do mnie to znaczy ...
Tak byłem i jestem grzeczny.


Pierwsza reakcja na widok Mikołaja :-)
Starsza dziewczynka już widziała Mikołaja w zeszłym roku,
młodsza - Małgosia - widziała pierwszy raz.
Jej mina ...
zaskoczona :-)



Słowem przewodnim Mikołaja w tym raku były roraty.
Czy byliśmy?
Że musimy chodzić itd.
A co to są roraty?
Czy to ma związek z ROwerem na RATY?
haha




Mikołaj pytał Olę, who is who?
A ona opowiadała wszystko, że to jest mama, a to tata, to ciocia, a to wujek, a to siostra itd
A co ten mikołaj z CBA był?
Agent - kryptonim Mikołaj.






A oto zdjęcie, które pewnie niejeden z Was posiada w swojej kolekcji.
Czyli własne zdjęcie u Mikołaja na kolankach i dokładnie z taką miną jak Gosia.
Każde dziecko wyczekuje tego dnia na Mikołaja, jest niecierpliwe, podniecone jego przyjściem, zaciekawione nowymi prezentami.
Jednak, gdy tylko zjawia się w oknie czy drzwiach dzieci już mają pełne gatki ze strachu haha



A to ja z nową fryzurą.
Ostatnio coś często ją zmieniam.
Widać taki wiek.

Mikołaj to lubi sobie potrzymać dziewczynki na kolankach.



Na koniec muszę się wyżalić.
Uczęszczając do podstawówki na lekcje religii stało się coś strasznego.
To co przytrafiło mi się wtedy ...
na zawsze zmieniło mój świat!
Spatrzyło mój wrażliwy, dziecięcy umysł!
Siostra katechetka powiedziała nam ...
że Święty Mikołaj nie istnieje!
Że przebiera się za niego ktoś bliski!
Że nie wchodzi przez komin, a renifery nie latają!
Wyobrażacie sobie coś takiego?!
Taka informacja dla dziecka?
Dla dziecka, które najbardziej na świecie wierzy w świętego Mikołaja.
I kto mi o tym powiedział?
Kobieta, która wierzy, że życie w celibacie jest normalne.
hello?
Wróciłem z płaczem do domu :-(