Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okolicznościowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okolicznościowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 marca 2011

Dla wszystkich kobiet :-*




Dziś dla wszystkich kobiet odwiedzających mój blog zasyłam gorące życzenia.
... aby każdy dzień w roku był tak miły i sympatyczny jak "Dzień Kobiet",
... aby mężczyźni rozpieszczali Was prezentami bez okazji,
... i żeby żaden facet Wam nie odmówił haha





piątek, 18 czerwca 2010

Wybory prezydenckie 2010r.

W niedzielę będą miały miejsce wybory nowego Prezydenta RP.
Odkąd tylko otrzymałem prawo do głosowania (12 lat temu) zawsze spełniam swój obywatelski obowiązek stawiając krzyże tu i tam :-)
Teraz przyszedł moment, gdzie trzeba postawić "X" na właściwego kandydata, a krzyżyk drugiemu na drogę :-)
Otrzymałem ostatnio w sieci od kilku osób przezabawny, ale jakże dosadny i prawdziwy tekst.
Kandydat na prezydenta:
Jarosław Kaczyński ...
Ilu facetów w jego wieku mieszka z mamusią? - Niewielu.
Ilu facetów w jego wieku nie ma auta? - Niewielu.
Ilu facetów w jego wieku nie ma "prawka"? - Niewielu.
Ilu facetów w jego wieku nie ma żadnego majątku? - Niewielu.
Ilu facetów w jego wieku nie ma więcej niż 165 cm? – Niewielu
Ilu facetów w jego wieku nie ma żony lub dziewczyny tylko kota?
Bardzo, bardzo niewielu.
Dlaczego facet, który swoim podejściem do życia i zachowaniem reprezentuje niewielu, ma być Twoim prezydentem?
Ilu ludzi powinno zagłosować na takiego faceta? - Niewielu.
Idź na wybory, nie bądź jednym z niewielu .
Ja nie jestem ani jednym z niewielu, ani jednym z wielu.
Typowy, chodzący indywidualista :-)
Szkoda tylko, że Ędward Ącki nie kandyduje haha
Jeszcze słowem końcowym ...
Ostatnio grałem znowu w jakimś spocie reklamowym ( na razie nie zdradzam jakim). Kończył się on moimi słowami:
"IDŹ NA WYBORY! ZMIEŃ WŁADZĘ!"
Warto iść i zagłosować. Jeśli dalej nie masz kandydata, to głosuj przeciwko temu, którego nie lubisz.
A po wszystkim ZIMNY LECH :-)
Miłego weekendu ...

sobota, 2 stycznia 2010

U sołtysa - Sylwester 2009

Wieś Mysyłowicki Małe.
W tym roku Sołtys Maniek był tak dalece życzliwy, że udostępnił nam swój dom na potańcówkę sylwestrową. Dodatkowo mogliśmy zaparkować nasze furmanki w największej stodole Sołtysa na wsi.
a tak to się zaczęło ...
Pod nieobecność Sołtysa to Alf Alfonso Agapit zajął miejsce gospodarza, choć sam pochodzi z Będzinia, dostąpił go ten zaszczyt.





Alf nigdy nie wozi ze sobą "drzewa" do lasu, bo zawsze na imprezie znajdzie się nowy narybek.
I tym razem się nie pomylił :-)





Tegoroczny sylwester miał być zorganizowany w remizie strażackiej, lecz miejscowe moczymordy podpaliły ją ubiegłej nocy. Remizy nie uratowano :-(
Dlatego urządzamy dansing właśnie tu. Zebrała się cała śmietanka z okolicznych wiosek.
Jak to się mówi we Warszawie , że wipy przyszły nie? no.
Pod koniec przedstawię wszystkich w galerii.



Kilka wspólnych portretów.














To jedyna dżaga, która znała się na fachu - ale nie należała do mnie.
Ja swoim lachonom dałem wychodne na sylwestra, zostały się bawić w Będziniu.





















Przed samą północą dotarł do nas Wielebny ze wsi Sosnowieś, nie mógł uczestniczyć z nami przez całą imprezę, bo musiał wyspowiadać wszystkie niewiasty we wsi i trochę zaszło. Musiałem dzwonić na jego pagera, bo inaczej zasiedziałby się w pracy, a przecież Sylwester jest dla wszystkich.




Odprawiliśmy razem egzorcyzmy i nim się spostrzegliśmy zrobiła się prawie północ.




Podążyliśmy na dach, aby podziwiać dziwne wydarzenia, które od ostatniego roku miewają miejsce na naszym niebie. Może nie uwierzycie, ale skaczą światła tu i tam, jakby rozwolnienia dostały. Co to za dziwy?




Na dachu ...
10 ... 9 ... 8 ... 7 ... 6 ... 5 ... 4 ... 3 ...
2 ... 1 ...




0!
Szczęśliwego Nowego Roku!!!!






















Szeregowy podziwia niebo nad wsią Mysyłowicki Małe.





















Tak powitaliśmy Nowy Rok :-)
A oto galeria przybyłych gości, która będzie wywieszona u Sołtysa na oborze.
Klaun - Anusia Marusia


Policjantka - Jochasia Laseczka

Rokokowa Kokieta - Swoboda Elektroda





Komendantka OSP Andrychów - Kunegunda Aśków






Kelnereczka - Jaśka Martuśka



Starszy sikawkowy - Józek Andrzejewicz



Psychiatra, ginekolog - Tomisław Ciepłypaluch





Szeregowy - Stefan Sebastianowicz





Wielebny - O. Dołgopoły





Alf. - Alfonso Agapit Patrykowicz




poniedziałek, 7 grudnia 2009

Święty Mikołaj

Jak co roku 6 grudnia przychodzi święty Mikołaj.
Przychodzi tylko do grzecznych dzieci.
Więc jeśli dotarł do mnie to znaczy ...
Tak byłem i jestem grzeczny.


Pierwsza reakcja na widok Mikołaja :-)
Starsza dziewczynka już widziała Mikołaja w zeszłym roku,
młodsza - Małgosia - widziała pierwszy raz.
Jej mina ...
zaskoczona :-)



Słowem przewodnim Mikołaja w tym raku były roraty.
Czy byliśmy?
Że musimy chodzić itd.
A co to są roraty?
Czy to ma związek z ROwerem na RATY?
haha




Mikołaj pytał Olę, who is who?
A ona opowiadała wszystko, że to jest mama, a to tata, to ciocia, a to wujek, a to siostra itd
A co ten mikołaj z CBA był?
Agent - kryptonim Mikołaj.






A oto zdjęcie, które pewnie niejeden z Was posiada w swojej kolekcji.
Czyli własne zdjęcie u Mikołaja na kolankach i dokładnie z taką miną jak Gosia.
Każde dziecko wyczekuje tego dnia na Mikołaja, jest niecierpliwe, podniecone jego przyjściem, zaciekawione nowymi prezentami.
Jednak, gdy tylko zjawia się w oknie czy drzwiach dzieci już mają pełne gatki ze strachu haha



A to ja z nową fryzurą.
Ostatnio coś często ją zmieniam.
Widać taki wiek.

Mikołaj to lubi sobie potrzymać dziewczynki na kolankach.



Na koniec muszę się wyżalić.
Uczęszczając do podstawówki na lekcje religii stało się coś strasznego.
To co przytrafiło mi się wtedy ...
na zawsze zmieniło mój świat!
Spatrzyło mój wrażliwy, dziecięcy umysł!
Siostra katechetka powiedziała nam ...
że Święty Mikołaj nie istnieje!
Że przebiera się za niego ktoś bliski!
Że nie wchodzi przez komin, a renifery nie latają!
Wyobrażacie sobie coś takiego?!
Taka informacja dla dziecka?
Dla dziecka, które najbardziej na świecie wierzy w świętego Mikołaja.
I kto mi o tym powiedział?
Kobieta, która wierzy, że życie w celibacie jest normalne.
hello?
Wróciłem z płaczem do domu :-(



sobota, 28 listopada 2009

Ostania dwójka przed trójką :-)

Wczoraj, czyli 27 listopada po powrocie z treningu wróciłem do domu.
Otworzyłem sobie pierwsze drzwi i łapię za klamkę ... zamknięte!
Pomyślałem sobie, że coś nie tak. Nie ma Ani w domu?
Otwieram zatem drugie drzwi kluczami. W międzyczasie dzwoni domofon.
Kolega z aikido podjechał pożyczyć film na DVD.
Wchodząc do mieszkania dało się zauważyć panującą tam ciemność.
Otwieram koledze drzwi domofonem i kątem oka widzę jakieś światło, które się przemieszcza w moją stroną. Opanowanie aikidoki i broń, którą jeszcze trzymałem na ramieniu powodowała, że cokolwiek by to nie było, nie miałoby szans :-)
A tu ...
NIESPODZIANKA!!!!
Moja żona zaprosiła Tygrysa z synem i zaśpiewali mi "sto lat"! :-) niosąc lody naszpikowane 24 świeczkami urodzinowymi ...
No dobra 29 świeczkami.
Niespodzianka udana.
Pełne zaskoczenie :-)

Oczywiście pomyślałem sobie życzenie ...
Kilka życzeń, a co mam już tyle lat, że mogę sobie życzyć wiele :-)


sobota, 7 listopada 2009

Dyplomatorium

6 listopada odbyła się uroczystość wręczenia dyplomów ukończenia studiów na oddziale stomatologicznym Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
Każdemu absolwentowi wypożyczono togę na tę uroczystość, czapki otrzymali na wieczną pamiątkę.



"Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadoma związanych z nim obowiązków przyrzekam: ..."



" ... służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu ..."



Jedna z najlepszych studentek na roku. Gratuluję!







Jak wcześniej wspomniałem czapki miały zostać na pamiątkę, ale w sumie ...
Togi trzeba było oddać, więc nikt nimi nie rzucał a szkoda.




Wybrałem sobie najładniejszą absolwentkę ŚUM i zrobiłem sobie z nią zdjęcie.



Przypatrzcie się im dobrze.
Piękne ...
młode ...
niezależne ...
Każdy się do nich uśmiecha.

A jak traficie do nich na fotel dentystyczny ... to uśmiechajcie się jeszcze szerzej.



Jak mawia pewne rymowane powiedzenie:
"Pamiętaj! Choć studia się skończyły, koleżanki pozostają na zawsze"
haha ha
;-)