Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trojaczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trojaczki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 kwietnia 2010

Chrzest Trojaczków.

Prawie 2 tygodnie temu miałem przyjemność towarzyszyć rodzinie - znanych Wam już - trojaczków w przygotowaniach do chrztu.
Dzieci rosną jak na drożdżach, rodzice mają ciągle pełne ręce roboty, a ile jeszcze przed nimi.






Na pozór spokojnie wyglądające karmienie ...
Jedna z mam chrzestnych.






Córeczka tatusia :-)





I mama z trzecią pociechą.Napisałem, że na pozór spokojnie wyglądające karmienie, bo gdy oglądamy dzieci na poszczególnych fotografiach to można odnieść takie właśnie wrażenie.





Lecz gdy ogarniemy to trochę szerszym obiektywem wygląda to tak ...





I tak naprawdę wszystko w domu u trojaczków tak wygląda.
Choćby ubieranie ...




Pocieszające dla rodziców jest to, że za kilka lat same się będą już ubierały :-) Choć trzeba będzie kupić trzy pary jeansów i wszystkiego po 3.







Po przygotowaniach nadszedł moment samej uroczystości w kościele.






Dzieci spokojnie znosiły mszę w oczekiwaniu na moment kulminacyjny.

















Ksiądz zajął miejsce przy chrzcielnicy i tym sposobem rozpoczęło się "przeciąganie" dzieci na dobrą stronę mocy :-)








Pozwolę sobie kolejny raz pokazać wszystkim, co niesie ze sobą obecność kilku fotografów (albo osób fotografujących pamiątkowo) podczas jednej ceremonii.
Ewidentnie migawka złapała, a matryca zapisała błysk w aparacie dość daleko stojącego fotoreportera.
Jedno jest pewne- na jego zdjęciu, o ile będzie w ogóle dostatecznie doświetlone, pojawię się ja :-)







Jak zwykle szczęśliwym trafem zrobiłem kilka ujęć, co prawda kosztem dodatkowego uniesienia lustra, ale czasem trzeba.









Tu żeby nikt nie myślał, że robiłem więcej ujęć. Na tym zdjęciu jest braciszek Łukasza. A może to jest Łukasz ... hmm na pewno nie jest to Wiktoria :-)






Jest i ona :-)




Po mszy tradycyjnie zdjęcia z rodzicami chrzestnymi. Kolejne ważne chwile w życiu trojaczków z Będzina uchwycone na zawsze pełną klatką.

czwartek, 28 stycznia 2010

Wiktoria & Łukasz & Mateusz

Kolejna sesja w domu u trojaczków.

Minęły ponad 3 miesiące od pierwszej sesji.

Dzieci rosną jak na drożdżach :-)

Rodzice - jak widać - dają radę.










Okazuje się, że bez względu na to czy ja robię zdjęcia, czy tata bierze aparat, aby zatrzymać śmiejące się buźki swoich dzieci ... te widząc aparat poważnieją natychmiast.























Ostatnio współpracowali chłopcy, dziś jednak zdecydowanie Wiktoria.
Mama robiła wszystko, żeby rozśmieszyć całą trójkę.
Owszem udało się ...
śmiała się dziewczynka i reszta domowników , tylko nie Łukasz i Mateusz.




Mała reklama na potrzeby firmy, która przesłała trojaczkom kilkumiesięczny zapas mleka gratis.
Oczywiście dzięki uprzednim staraniom mamy.



W ramach podziękowania cała trójka, a w tle produkty tej firmy.
"Czekamy na więcej i z góry dziękujemy".
Wiktoria , Mateuszek i Łukaszek




































Pod koniec sesji, kiedy dzieci wyczerpały już wszystkie swoje pozytywne nastawienia do pozowania i mieliśmy kończyć fotografowanie ...
... okazało się, że wiklinowy kosz, który przywiozłem ze sobą uspokoił dzieci i mogłem spokojnie wyciągnąć jeszcze kilka ujęć całej trójki razem :-)












Trojaczki z Będzina dziękują za uwagę :-)