wtorek, 25 maja 2010

Maja babićka pachazi z Będzina :-) Republika Czeska WITA!

Oto dalsza część sprawozdania z majówkowej wycieczki.
Zapewne słyszeliście o Czeskim Raju, ale ja dziś chciałbym polecić Wam trochę mniej znane, ale bardzo interesujące Skalne Miasto w Teplicach nad Metują. Kilkanaście kilometrów za granicą Polski (przejście graniczne w Kudowie Słone).





Wejście jest płatne 5o Koron Czeskich - dorośli i 25 KC uczniowie i dzieci.
Cena niezbyt wygórowana, piękne widoki gwarantowane.









Szlak, którym się poruszamy jest bardzo przyjazny i dostępny nawet dla niewprawnych piechurów. Ja spokojnie dałem radę z moją rehabilitującą się nogą :-)


















Po drodze ustawione są tabliczki z nazwami pobliskich skał.
Czasem potrzeba była naprawdę duża wyobraźnia, aby w kamieniach dostrzec np. mnicha czy żabę na żółwiu :-) Nie wspominając już o księdzu z ministrantem haha.



























Góry Stołowe są monumentalne i niesamowite.
Na żywo robią jeszcze większe wrażenie.














Sebastian jest jak prawdziwy włóczykij, traper i harcerz :-)






Temperatura nam dopisała, lecz przechodząc przez wysokie wąwozy zdawała się spadać niemiłosiernie.
Zresztą zalegający śnieg mówił sam za siebie.
Wszyscy jednak powinni wiedzieć, że wybierając się w góry, nawet latem, muszą liczyć się z każdą pogodą.






















































Niesamowite wrażenie zrobiło na mnie to przewrócone drzewo z korzeniami.Widok od spodu.



Cała nasza, wesoła czeladka.








Uchwycony przy starcie :-)























Niektóre skały sprawiały wrażenie, że zbliżają się ku sobie.
























Sredecznie polecam aktywny sposób spędzania wolnego czasu. Jest tyle wspaniałych miejsc do oglądania, zarówno w samej Polsce, jak i u najbliższych sąsiadów.

Ahoj!

Na koniec mała lekcja Czeskiego, dla wybierających się do Skalnego Mista:

Hot dog - parek v rohliku
Płyta CD - cedeczko
Teatr Narodowy - narodne divadlo
Drodzy Widzowie - wazeni divacy
Zepsuty - poruhany
Koparka - ripadlo
Zaczarowany Flet - Zahlastana fifulka
Być albo nie być oto jest pytanie - Bytka abo ne bytka to je zapytka
Komentarz meczu hokeja - ... z levicku na pravicku, pristavka i ... sito!!!
W liscie do Koryntian - Hymn o miłości: - miłość się nie obraża i gniewem nie unosi - laska se ne wypina i ne wydyma sa
Gwiazdozbiór - hvezdokupa
Niezapomniana trójka czeskich hokejowych napastników - Popil, Poruhal a Smutny.
Narzeczony - produpnik
Narzeczona - produpnica
Napis nad sklepem z wyrobami skórzanymi - kutasy
Dziewczyna - divka
Ogórek konserwowy - styrylizowany uhorek
Uwaga pociąg - Pozor vlak
Terminator - Elektronicky mordulec: - Ne ubiwajte me pane Terminatore!
W Czechach na przystankach pisze - Odchody autobusow
Mam pomysł - mam napad
Miejsce stałego zamieszkania - trvale bydlisko
Stonka ziemniaczana - mandolinka bramborova
Plaster na odciski - naplast na kure oko
Wiewiórka - drevni kocur
Chwilowo nieobecny - momentalnie ne przitomni
Gwiezdne Wojny z czeskim dubbingiem: Lord Vader do Luke'a Skywalkera - Luk! jo sem twoj tatinek!

środa, 19 maja 2010

Nico. Kolejny raz u mnie.

Bardzo lubię, gdy ludzie wracają do mnie na kolejne sesje.
Świadczy to o tym, że podobają im się moje prace.
Jestem wtedy bardzo szczęśliwy i jednocześnie cieszę się, że mogę pomóc w rozwoju tych osób.





Nico, jak pamiętacie lub nie, jest tancerzem ...


























































Jeszcze trochę tej ponurej i deszczowej wiosny i przyjdzie lato...
(miejmy nadzieję)
Panowie pomyślcie nad dobrym wyglądem na wakacje i odrobiną ruchu dla Waszego zdrowia.
A panie chętnie zawieszą oko :-)
Tymczasem drogie panie zawsze możecie pooglądać ten post lub zorganizować sobie imprezę, na której Nico zatańczy dla Was i waszych koleżanek :-)










Udana sesja. Jestem zadowolony.

sobota, 15 maja 2010

Tymczasem w łazience. Cz.2. AKT.

Tym razem nie musieliście długo czekać na 2 część :-)
Tak naprawdę to sesja w łazience była główną sesję tego spotkania.
Znalazłem odpowiednią modelkę i trafiła się odpowiednia łazienka (taka jeszcze przed remontem).

































Moje ulubione :-)
































I zrozumieć co fotografowi w głowie siedzi ...
hahaha
Chyba wolę bardziej zakręcone sesje, niż cukierkowe, różowe "landrynki".