poniedziałek, 22 lutego 2010

AKT - pierwsza odsłona

Na blogu ciągle widnieje informacja o tym, że poszukuję kobiet do aktu artystycznego.
Już kilka się zgłosiło.
Jedne panie mają zdjęcia za sobą inne czekają na realizację.
Pomysłów mam mnóstwo, więc dla każdej wystarczy :-)




















































Sesja zdjęciowa za darmo!
Dodatkowo dorzucam zakwasy po sesji.
haha

niedziela, 21 lutego 2010

Mam już roczek :-)

Dzisiejszą bohaterką blogu jest Gosia - moja chrześnica.
Na fotografii z jednym z dziadków.











Ze swoją śliczną mamą.
Nawet włosy mają w tym samym kolorze :-)






U taty na kolanach sprawdza czy sztućce w tej knajpce są z wysokiej jakości stali.






I proszę dziś na torcie widniała 1 świeczka.
Teraz pójdzie z górki ...
... od dziś już tylko będzie ich przybywać :-)


















Starsza siostra z koleżanką opanowały tort palcami :-)


















Jako ojciec chrzestny - wreszcie doczekałem się mojej kolejki ponoszenia jubilatki na rękach. Trochę gości dzisiaj było i każdy chciał ją ponosić i poprzytulać :-)
Nic dziwnego, jest do schrupania.






To co ...
Kochana Gosiu wszystkiego najlepszego na forum bloga.
Jak już się nauczysz czytać to zerknij tu :-)





sobota, 20 lutego 2010

Marta i Sebastian

Przenieśmy się w czas i miejsce, gdzie słońce jest na porządku dziennym, a dziury w jezdni nie są tak rozległe :-)
27 lipca 2009
Czyli ubiegłe wakacje





To była najdłuższa sesja ślubna, jaką do tej pory wykonałem.
Pierwsze zdjęcie, które widnieje w folderze zostało wykonane o 14:09, a ostatnie zdjęcie tamtego dnia o 19:53.
Doliczając dojazd i powrót - to 7 godzin.
Było warto :-)






Musicie mi uwierzyć na słowo, że te wszystkie zdjęcia wywołane na papierze jedwabistym wyglądają REWELACYJNIE.

















































Kolejny plener to most kolejowy, na którym ostatnio robiłem akty :-)
Z tymi dwoma wyjątkami, że po pierwsze było trochę cieplej, a po drugie miałem dwoje modeli :-)
A ... no i byli ubrani.




I kolejne miejsce.




Tu przecierało się już mocno schodzące słońce.




































Można powiedzieć, że pozwoliłem sobie na odrobinę szaleństwa.
Ale pamiętajcie - ciągle czekam na prawdziwą sesję ślubną w Paryżu.
Chętnych zapraszam na sezon 2010.
Jeszcze jest kilka wolnych terminów.



środa, 17 lutego 2010

Daria, Madzia i Irek

Fajnie jest być czyimś fotografem.

To już kolejna rodzina, która odwiedza moje studio, aby od czasu do czasu uwieczniać chwile na fotografiach.

Choć każdy posiada w dzisiejszym czasie aparat fotograficzny, są tacy, którzy doceniają profesjonalną fotografię.

To miłe.

Dziękuję i pozostaję Waszej łaskawej pamięci.
























Daria jak na rocznego dzieciaczka zaskoczyła mnie swoimi wyuczonymi umiejętnościami.
Rodzice się spisują :-)












"Nu, nu, nu."




"Powąchaj sobie stopkę."