Dzisiaj z Anią rozpoczęliśmy maraton po targach ślubnych.
Pierwsze jesienne targi odbyły się w Tychach w hali Śląskiej Giełdy Kwiatowej.
Przybyliśmy na miejsce o 7 rano ... i tak do 17:00 :-)
Rozgościliśmy się na 6 m kwadratowych, gdzie mimo 3 metrowego blatu nie dało się swobodnie otworzyć wszystkich albumów.
Każdy z nich po rozłożeniu zajmował 1 metr długości :-)
Zdjęcia w formacie 30x40cm robiły niewątpliwie wrażenie.
Postawiłem na tradycyjne albumy. 90% innych fotografów wystawiła fotoksiążki ...
Tak się prezentował nasz box ...

Serdecznie dziękuję mojej Ani, bez której nie ogarnąłbym tych targów - i to począwszy od przygotowań albumów w domu aż po organizację na miejscu i dzielne odpowiadanie na fotograficzne pytania klientów.
No cóż, jak się wybierzemy na targi stomatologiczne będę musiał stanąć na wysokości zadania i tłumaczyć ludziom na czym polega leczenie w sadacji czy resekcja :-)
Jak zwykle bywa na takich imprezach ... nie zabrakło atrakcji dla zwiedzających.
Między innymi barmani w mistrzowski sposób przygotowujący drinki, można chłopaków wynająć na własne wesele czy inne imprezy :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz