niedziela, 26 lutego 2012

W świetle reflekrorów ... czerwony




(...) "Był raz wieczór rozmarzony i nadzieje płonne,
Przez dziewczynę z końca sali podobną do róży...

Której taniec w sercu moim święty spokój zburzył.
Wtedy zdarzył się niezwykły, przedziwny wypadek,

Sam już nie wiem jak to było,
Trudno opowiadać...

Jedno tylko dziś pamiętam
Jak jej zaśpiewałem:

„Usta milczą, dusza śpiewa,
usta milczą, świat rozbrzmiewa”,

lecz dziewczyna nie słyszała,
tańcem już zajęta,
w tańcu komuś zaśpiewała to, co tak pamiętam:

„Nie dokazuj, miły, nie dokazuj,
przecież nie jest z ciebie znowu taki cud!
Nie od razu, miły, nie od razu,
nie od razu stopisz serca mego lód!”.







































































































Dzisiejszy post to tylko zapowiedź tego co stworzyłem z i dla Dominiki.
Już wkrótce ...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz